Jaime Lerner – przełomowy urbanista i polityk?

Brazylijski mistrz rozwoju

Jaime Lerner pokazuje jak słowa i marzenia przeradzają się w rzeczywistość. Ponad 50 razy zwiększył tereny zielone przypadające na jednego mieszkańca zagospodarowując przy tym kamieniołomy i wysypiska. Dzięki temu w pierwszym kwartalu 2007 roku jako były burmistrz Kurytyby i gubernator wystąpił na międzynarodowej konferencji TEDTalk. W bardzo krótkim czasie pokazał rozwiązania oparte na własnych doświadczeniach dotyczących przemiany, a nawet rewolucji w wyglądzie miast poprzez tworzenie miejsc i przestrzeni perfekcyjnych do życia i rozwoju.

Wytrwałość i kreatywność

Podejście Lernera pokazuje, że ograniczają nas jedynie działania. Brazylijski architekt, mający ogromny wpływ na utworzenie „zielonej stolicy” Kurtyryby, twierdzi, że każde miasto można zmienić w niespełna 3 lata. Jedyne co liczy się w takim wypadku to kreatywność i samozaparcie, jak sam twierdzi zmiany zaczynają się tam, gdzie ogranicza się budżet i wydatki na cele publiczne. Przyczyną problemów zwykle nie jest bowiem miasto, ale ludzie nim rządzący przyjmujące nieodpowiednie rozwiązania. Współczesne miasta opierają się głównie na komunikacji prywatnej, niszcząc przy tym powietrze i zmniejszając jakość życia mieszkańców. Urbanista nawołuje, by ograniczyć transport wysokoemisyjny budując sąsiedztwa, w których będzie się jednocześnie mieszkać i pracować. Dodatkowo wprowadzenie transportu niskoemisyjnego oraz efektywnego systemu komunikacji publicznej znacznie przyczyni się do przyspieszenia procesu regeneracji i przemiany miasta.

Perfekcyjna komunikacja miejska

Podczas swojej pierwszej kadencji, na początku lat 70 w brazylijskim mieście zdecydowano się na autobus jako przeważający środek transportu. Wprowadzono system innowacyjnej komunikacji miejskiej, bardzo efektywnej i taniej. Działania podyktowane były wysokim wskaźnikiem użytkowników tych pojazdów wynoszącym prawie 30 tysięcy osób dziennie. Autobus umetrowiono, wprowadzono specjalne przystanki, dzięki czemu udało się przekonać mieszkańców to częstszego korzystania z tego dobrobytu. Podróżowanie stało się szybkie, wygodne i bardzo bezpieczne. Same przystanki zaprojektowane zostały przez Lernera, a ich główną rolą były przyspieszenie wsiadania oraz wysiadania z autobusu. Specjalnie przygotowane platformy odpowiadały za moment kupna biletu, co pozwoliło przyspieszyć ich podróżowanie i doprowadzić do obecnej sytuacji, w której autobusy kursują średnio co minutę. Cały system wprowadzony został w przeciągu 2 lat, a jego budowa jest sto razy tańsza od budowy metra. Obecnie z komunikacji miejskiej w Kurtyrybie korzysta 2 miliony mieszkańców dziennie.

Dzieci podstawą budowy współczesnych miasta

Dla Lernera pojęcie zrównoważonego rozwoju ma istotne znaczenie, zwłaszcza jeśli chodzi o budowanie i funkcjonowanie miasta. Wymaga to jednak ciągłej edukacji, którą najlepiej rozpocząć w wieku dziecięcym, tak by zachowania zapadły w pamięć i przyczyniły się do rozwoju i uświadamiania starszych obywateli miasta. W Kurtyrybie program sortowania śmieci rozpoczął się od zajęć w szkołach i przedszkolach, gdzie przez pół roku przekazywano młodym osobom wiedzę z zakresu sortowania odpadów. Edukacja przyczyniła się do osiągnięcia najwyższego w mieście wskaźnika sortowania odpadów – na poziomie 70%. Stworzono również specjalny program socjalny promujący i pomagający poprzez racje żywnościowe osobo dostarczającym do punktu posortowane odpadki. Przewidziane są także nisko oprocentowane pożyczki, grunty oraz darmowe projekty domów dla osób z najbiedniejszych rodzin wraz z realizacją szkoleń pomagającym w wybudowaniu własnego domu.

Tereny zielone

Jaime Lerner w duecie z Hitoshi Nakamurą, urbanistą rozpoczęli pracę nad systemem terenów zielonych, parków, które miały otaczać całe miasto. Parki wybudowano na terenach po wysypiskach, opuszczonych kamieniołomach oraz na terenach zalewowych, co pozwoliło w znacznej mierze ograniczyć koszty związane z ich budową. Dzięki takiemu podejściu park może zostać oddany do użytku w niespełna 2 miesiące. Do oszczędności w kosztach przyczyniają się również owce, wykorzystywane jako naturalne „kosiarki” traw w parkach.